Norwegia - Portal miłośników Norwegii
Start arrow Relacje z wypraw arrow Na rowerze arrow Moje Styrkeproven 2006 arrow arrow arrow
Start
Norwegia
Wiadomości
Turystyka
Relacje z wypraw
Fotografie
Artykuły
Webkamery
Praca
Broszury
Mapy
Napisz do nas
Księga Gości
Radio
Forum
Mapa serwisu
 
Webkamery

Gruvedalen Oprac. Svein Nordahl.
Svalbard



 
Artykuły
Polacy w Norwegii
Polska i Polacy od dawna funkcjonowali w świadomości Norwegów. Powstania XIX w. wzbudziły w Norw...
Wikingowie, uzbrojenie i taktyka
Za czasów Wikingów cała Skandynawia była areną ciągłych walk, sporów dynastycznych, napadów...
Oslo na weekend: zimowy festiwal w norwe...
Choć Oslo leży na podobnej szerokości geograficznej co Petersburg, Północna Kamczatka i Anchora...
Północna Norwegia - wyspy Andoy i Senj...
Północna część Norwegii położona poza kołem polarnym to krajobraz znany z "Przystanku A...
Bendik Hofset - muzyka norweskich fiordÃ...
Bendik Hofset (ur. 1962 r.) nagrał już kilka albumów. Ostatnia płyta norweskiego artysty to peł...
Najczęściej wyszukiwane
alesund bergen fiordy konrad konieczny lofoty norwegia norweskie impresje oslo oslo weekend festiw podróż pogoda polska praca rower rowerem przez norwe samochodem norwe stavanger trondheim wyjazd
Moje Styrkeproven 2006
26.12.2006.
Zmieniony ( 26.12.2006. )
 
Åšrednia ocena użytkownika    (0 gÅ‚os)
Opinie 6397    
Ulubione 148


ME  w kolarstwie górskim - 2005  Kluisbergen (Belgia)
ME w kolarstwie górskim - 2005 Kluisbergen (Belgia)
Od zawsze fascynowaÅ‚y mnie kraje idÄ…ce swojÄ… wÅ‚asnÄ… drogÄ…, neutralne i w nic nie mieszajÄ…ce siÄ™. Pierwsza takÄ… mojÄ… fascynacjÄ… byÅ‚a Szwajcaria (i jest do dzisiaj), drugÄ…  kraje skandynawskie, ze szczególnym wskazaniem na NorwegiÄ™.

Norwegia jest też krajem słabo zaludnionym, posiadającym ogromne obszary dziewiczej, nienaruszonej ręką ludzką przyrody.
Autor:
Ewa Jurecka

Termin:
od 18.VI.2006 do 27.VI.2006

Wyślij komentarz
Napisz do autora tekstu lub redakcji Norwegofila
Jak również jest to też ojczysty kraj mojej innej fascynacji: Gunn Rity Dahle-Flesja, niedoÅ›cignionej od kilku sezonów zawodniczki w kolarstwie górskim, Mistrzyni Åšwiata i Europy, a także zÅ‚otej medalistki olimpijskiej z Aten. Ale przede wszystkim bardzo miÅ‚ego, skromnego czÅ‚owieka. W sezonie 2005 miaÅ‚am okazjÄ™ poznać jÄ… osobiÅ›cie na Mistrzostwach Europy w Kluisbergen.   
  
Sezon 2005 zakoÅ„czyÅ‚am pokonaniem bariery 400 km, podczas maratonu Pucharu Polski w Gorzowie Wlkp.  (http://www.supermaraton.org/ ). Na rok 2006 postanowiÅ‚am sobie postawić poprzeczkÄ™ jeszcze wyżej, i kiedy znalazÅ‚am stronÄ™  Styrkeproven http://www.styrkeproven.com/ od razu byÅ‚am pewna, że ten maraton bÄ™dzie moim najważniejszym wyzwaniem w sezonie 2006.
Trasa Styrkeproven
Trasa Styrkeproven

Jeżdżę na rowerze górskim i właśnie na nim, w górach Norwegii pokonałam odległość 540 km jaka dzieli miasta Trondheim i Oslo.
 
W styczniu opłaciłam udział, zarezerwowałam hotele w Trondheim i w Oslo oraz wykupiłam bilety lotnicze. Do marca pod znakiem zapytania stał przelot roweru, bo leciałam SAS-em, a na tej trasie latają tylko małe samoloty z ograniczoną możliwością przewozu bagaży.

W koÅ„cu jednak w marcu, po dwóch miesiÄ…cach korespondencji, SAS daÅ‚ mi wiążącÄ…  odpowiedź, że na pewno zabierze rower.

WyleciaÅ‚am 18 czerwca. W Polsce zaczęły siÄ™ upaÅ‚y, natomiast Trondheim powitaÅ‚o mnie miÅ‚ym deszczem i temperaturÄ… 15° C. Tyle, że w tym klimacie, przy takiej pogodzie można jechać „na krótko” i siÄ™ nie marznie. To byÅ‚o niesamowite. Oprócz wspaniaÅ‚ego klimatu, gdzie czÅ‚owiek nie poci siÄ™ przy najmniejszym ruchu, otrzymaÅ‚am najcudowniejszy prezent od natury, a mianowicie: biaÅ‚e noce.

Prawie złożony rower
Prawie złożony rower
Rower doleciał w całości, bez jakichkolwiek uszkodzeń, ale był rozłożony chyba bardziej niż te, które przychodzą w kartonach do sklepów .

Poza tym widziałam jak bardzo ostrożnie obsługa lotniska w Trondheim obchodziła się z bagażami, w tym i z moją, wielką torbą .

W Trondheim mieszkaÅ‚am w hotelu Fru Scholler, przemiÅ‚ym, niewielkim, bezobsÅ‚ugowym  hoteliku, ok. 100 m od Hotelu „Britania”.

Do maratonu miaÅ‚am jeszcze kilka dni i  w tym czasie objechaÅ‚am masyw Bymarka,  Trolla (miejscowość wypoczynkowa po drugiej stronie fiordu), przepiÄ™kne jezioro Jonsvatnet, lodowiec Gråkallen i kilka piÄ™knych miejsc w pobliżu Trondheim.

W samym Trondheim trafiÅ‚am na obchody 100-lecia królestwa i miaÅ‚am okazjÄ™ zobaczyć parÄ™ królewskÄ… oraz dwór wraz z norweskÄ… dyplomacjÄ…. Na trasie przejÅ›cia pary królewskiej  staÅ‚y tÅ‚umy Norwegów oraz turystów. Zdecydowanie nie przypominaÅ‚o to naszych dawnych przymusowych pochodów z okazji 1 Maja .

Na każdym kroku daÅ‚o siÄ™ odczuć jak bardzo Norwegowie sÄ… dumni ze swojego kraju i jak  bardzo zadowoleni z życia tu i teraz.      

Rejestracja do maratonu odbywaÅ‚a siÄ™ na tyÅ‚ach Hotelu „Britania” (chyba najbardziej ekskluzywnego w Trondheim).

Mimo, iż na listach uczestników widniaÅ‚o ponad 4 tys. osób i o godzinie 12.00 , czyli na poczÄ…tku rejestracji, staÅ‚a już bardzo dÅ‚uga kolejka, wszystko odbywaÅ‚o siÄ™ bardzo sprawnie. Sala do rejestracji byÅ‚a dokÅ‚adnie oznakowana i opisana, i oczywiÅ›cie nie byÅ‚o problemu z porozumieniem siÄ™  w jÄ™zyku angielskim. ZresztÄ… w caÅ‚ej Norwegii nie spotkaÅ‚am siÄ™ z tym problemem, po angielsku mówiÄ… wszyscy, doroÅ›li, mÅ‚odzież, dzieci, i do tego mówiÄ… biegle, to po prostu ich drugi jÄ™zyk.

Pierwsze starty o godz. 21:00
Pierwsze starty o godz. 21:00
Przed wyjazdem pierwszej grupy, tzn. przed 21.00, nadałam bagaż i zostałam już tylko z rowerem, w stroju do jazdy. Ja startowałam w grupie wyruszającej o godzinie 24.00 w piątek.

Na start podjechaÅ‚am kilka minut przed północÄ…. Zaraz po włączeniu maty zwariowaÅ‚ mi licznik i tak już zostaÅ‚o do Oslo. Później okazaÅ‚o siÄ™, że po prostu byÅ‚a sÅ‚aba bateria w czujniku...  Szkoda, że nie staÅ‚o siÄ™ to na treningach. PozostaÅ‚ mi tylko odczyt czasu jazdy z zegarka i kilometrówka z tablic drogowych, bardzo rzadko stojÄ…cych. No może dla samochodów w sam raz, ale dla roweru, zwÅ‚aszcza po przejechaniu 400 km zdecydowanie za rzadko.

Od poczÄ…tku miaÅ‚am piÄ™knÄ… pogodÄ™, tylko ok. godziny szarówki, a potem, szczególnie wysoko w górach sÅ‚oÅ„ce, oÅ›nieżone szczyty i 5° na termometrze. JechaÅ‚o siÄ™ wspaniale do poÅ‚owy, czyli 270 km, mimo iż moim zdaniem nie do koÅ„ca byÅ‚y dopracowane bufety, po prostu byÅ‚y za rzadko, co 60-100 km i zaopatrzone tylko w izotoniki i kanapki.

GorÄ…ce napoje oraz batony trzeba byÅ‚o sobie dokupić (bufety byÅ‚y przy restauracji i kolejny przy stacji benzynowej). Od poÅ‚owy dystansu bufety byÅ‚y rozstawiane co 30-40 km, lepiej zaopatrzone oraz  znajdowaÅ‚y siÄ™ tam również punkty techniczne i medyczne.

Profil trasy
Profil trasy
Ale też mniej wiÄ™cej od poÅ‚owy, po zjeździe na „niziny”, zaczÄ…Å‚ wiać silny wiatr, o kierunku raczej nie muszÄ™ pisać, bo każdy rowerzysta wie jaki wiatr przeważnie wieje rowerzyÅ›cie. Wiatr tak mÄ™czyÅ‚ ok. 8 godzin czyli mniej wiÄ™cej do „wieczora” (tzn. wieczora tylko na zegarku, bo nadal byÅ‚o jasno). Tym sposobem dotarÅ‚am do Lillehammer, 185 km do mety.

W Lillehammer była sala z materacami i musiałam siłą woli się powstrzymywać, żeby się nie położyć. Po za tym w Lillehammer wycofał się maratończyk, z którym od prawie 200 km spotykaliśmy się na bufetach. Raczej nie było to budujące.

Od Lillehammer rozpoczęły się schody. Jeżeli ktoś patrzył na profil trasy, to pewnie ocenił go podobnie jak ja, a mianowicie, że najtrudniejsze jest pierwsze 150 km, bo wyglądało to jak ciągły podjazd. Nic bardziej mylnego. Te kilometry do Hjerkin były wręcz nieodczuwalne, później długi zjazd do Dombas i w miarę spokojnie do Lillehammer, a potem 30 km podjazdów, męczących bardziej psychicznie niż fizycznie.
 
Na 150 km do mety wracaliÅ›my z powrotem na autostradÄ™ do Oslo,  która niewiele różniÅ‚a siÄ™ od „schodów” z Lillehammer, no może tym, że podjazdy byÅ‚y dÅ‚uższe i od czasu do czasu zdarzaÅ‚ siÄ™ zjazd.

Dystans 540 km pokonałam w 31godzin 42 minuty, na rowerze mtb.
Dystans 540 km pokonałam w 31godzin 42 minuty, na rowerze mtb.
Mniej więcej 50 km przed metą przeżyłam jeszcze ostatnią przygodę. Była gdzieś 4-5 nad ranem, jadę sobie spokojnie autostradą, a tu widzę jak nade mną przejeżdżają rowerzyści, mimo bardzo dużej ilości Norwegów uprawiających różnorodne sporty, był to jednak niecodzienny widok, po prostu było za wcześnie. Zresztą zaraz Panowie mnie zawołali i wszystko stało się jasne. No cóż, okazało się, że gdzieś przeoczyłam zjazd z autostrady. Wszyscy wiemy, że na autostradzie nie da się zawrócić. Pozostało mi jedynie wdrapać się po skarpie na most i jechać dalej. Całej tej operacji przyglądała się norweska policja, ale widocznie stwierdziła, że nie stanowię zagrożenia dla ruchu i potraktowali mnie z wyrozumiałością .

Dalej byÅ‚o znowu pod górÄ™ i z góry, i tak do samego koÅ„ca. Nawet upragniony mål (po norwesku meta)  byÅ‚ usytuowany pod górÄ™. Mål obok matstasjon (bufet i pretekst do odpoczynku) byÅ‚y to dwa najważniejsze norweskie sÅ‚owa przez ostatnie 30 godzin.

Potwornie zmęczona, ale jakże szczęśliwa dotarłam do mety. Dystans 540 km pokonałam w 31godzin 42 minuty, na rowerze mtb.

Na mecie otrzymałam medal
Na mecie otrzymałam medal
Na mecie otrzymałam medal, koszulkę i dyplom, odebrałam torbę i pojechałam do hotelu. Do następnego dnia odsypiałam, a w poniedziałek wyruszyłam zwiedzić Oslo. Oczywiście tyle, ile można w jeden dzień.

W zasadzie caÅ‚y dystans przejechaÅ‚am sama, nie miaÅ‚am możliwoÅ›ci na rowerze MTB „zÅ‚apać” siÄ™ koÅ‚a szosówek. Na caÅ‚ej trasie serdecznie pozdrawiali nas Norwegowie flagami i transparentami. MijaÅ‚y mnie też grupy, które jechaÅ‚y na czas poniżej 16 godzin, chyba zawodowe, bo mieli wÅ‚asne wozy techniczne oraz pÅ‚yny i odżywki. Nie spotkaÅ‚am siÄ™ z negatywnymi reakcjami ze strony uczestników, wrÄ™cz zachÄ™cali mnie do wspólnej jazdy, ale nie byÅ‚o to możliwe na moim rowerze.

Mimo ogromnego wysiłku postanowiłam tu wrócić i jeszcze raz pokonać dystans Styrkeproven, tyle że tym razem na rowerze szosowym.

Starannie pakowałam swoją scalę. Czekała nas jeszcze jedna dłuższa podróż tego lata: maraton Alpenbrevet w Andermatt, w Szwajcarii (http://www.alpenbrevet.ch/

Dette var morro!


Norwegofil



Czytaj również:

  1. Na rowerze wokół Islandii
  2. Norwegia jak z bajki
  3. Podróż poślubna na rowerze z psem na przyczepce
  4. Rowerem przez NorwegiÄ™ i SzwecjÄ™
  5. Rowerem przez Skandynawię i kraje nadbałtyckie

Opublikowane w : , Wyprawy rowerowe
Słowa kluczowe : maraton, rower
Cytat na stronie Preferowane Drukuj Wyślij do znajomych Artykuły powiązane

Komentarze użytkowników (3) RSS feed komentarz
Wystawiony przez Robert, z 22-06-2008 05:19, IP 84.215.131.219, Gość
1. Styrkepr?ven 2008 juz za mna!
Wlasnie wrocilem ze Styrkepr?ven 2008. Wkrotce pelna relacja, ze zdjeciami. Naprawde, polecam ten wyscig! Ogromna frajda.
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...

Wystawiony przez Robert, z 23-04-2008 19:37, IP 85.164.153.17, Gość
2. Kto z Was jedzie w 2008? Prosze o kontak
Ja chce pojechac ten wyscig w tym roku(2008)na rowerze szosowym jako amator w M4. Pracuje w Oslo i po raz pierwszy uslyszlem o nim od kolegi norwega z pracy ktory kiedys przejechal Styrkeproven. Poki co przygotowuje sie do startu wg. ramowego programu ze strony www.styrkeproven.no. Jezeli ktos jeszcze z Was chce jechac to prosze o kontakt (kliknj w imie w niebieskiej linijce nad komentarzem)
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...

Wystawiony przez arthur gagala, z 17-04-2008 19:47, IP 89.8.128.73, Gość
3. ja tez tam bylem
ja tez startowalem w tym wyscigu i to dwa razy w barwach fuji team oslo.w tym roku tez bede startowal ale juz pod nazwa innego klubu
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...

Dodaj swój komentarz



mXcomment 1.0.9 © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
Najnowsze relacje
Rowerem od Bałtyku po fiordy
Robert Koziarski był w tym roku jedynym Polakiem uczestniczącym w wyścigu Styrkeproven.Rowerowa próba sił
YamahÄ… YZF R1 przez SkandynawiÄ™
Na rowerze przez NorwegiÄ™
Bajki o Norwegii część druga
Sonda
Na 2 tyg. wyjazd do Norwegii moge wydac
 
Dołącz do nas
Broszury informacyjne

Czytaj również:

  1. Na rowerze wokół Islandii
  2. Norwegia jak z bajki
  3. Podróż poślubna na rowerze z psem na przyczepce
  4. Rowerem przez NorwegiÄ™ i SzwecjÄ™
  5. Rowerem przez Skandynawię i kraje nadbałtyckie
Polecamy:

Polish Language for foreigners
Kursy języka polskiego

Studio wokalne 


Czytaj również:

  1. Na rowerze wokół Islandii
  2. Norwegia jak z bajki
  3. Podróż poślubna na rowerze z psem na przyczepce
  4. Rowerem przez NorwegiÄ™ i SzwecjÄ™
  5. Rowerem przez Skandynawię i kraje nadbałtyckie
© 2010 Norwegia - Portal miÅ‚oÅ›ników Norwegii

[ Notka prawna ] [ O nas ] [ Współpraca ] [ Norwegia na rowerze ]
Copyright 2005-2008 Norwegia

Strony zaprzyjaźnione