p6060004Sami nie wierzymy, że to już, za niecałe 3 tygodnie wsiądziemy na prom i rozpoczniemy wyprawę w której przygotowania włożyliśmy już tyle czasu i sił, a przecież to najtrudniejsze, choć oczywiście i najprzyjemniejsze jeszcze przed nami.

Czego się spodziewamy? Można by powiedzieć, że wszystkiego. Pięknych niezapomnianych widoków, gór, fiordów, rybackich osad, ale także ciężkich podjazdów, złej pogody, awarii w rowerach i choć z jednej strony wolelibyśmy uniknąć tych ostatnich, to przecież w takiej podróży przygód nigdy za wiele (miejmy nadzieję).

Trasa wyprawyPlanując naszą trasę chcieliśmy mieć możliwość zwiedzenia dużych skandynawskich miast, od Kopenhagi przez Goeteborg, Oslo, Trondheim aż po Helsinki, ale jednocześnie mamy zamiar przejechać przez najpiękniejsze miejsca w „Domu Olbrzymów” (góry Jotunheimen), spróbować tzw. „øyhopping” czyli „skakania po wyspach” jadąc drogą nr 17 wzdłuż poszarpanego wybrzeża Helgelandu, poczuć zapach i smak suszonych Dorszy na Lofotach, poznać atmosferę dzikich i odludnych terenów na północnym krańcu półwyspu Skandynawskiego, zobaczyć krainę tysiąca jezior i na koniec zobaczyć piękne stolice trzech nadbałtyckich krajów, czyli Tallin, Rygę i Wilno.

Oczywiście są obawy czy się uda, czy podołamy, czy matka natura pozwoli nam przejechać zamierzoną trasę? My ze swojej strony staramy się przygotować jak najlepiej na wszystkie okoliczności, a prosimy tylko o jedno, żeby nie padało.

Podziękowania dla sponsorów:
http://www.bikeman.pl
http://www.odd-i.pl
http://www.arnik.com.pl

Oraz patronów medialnych:
http://www.bikeworld.pl
http://www.wrower.pl/
http://extrema.sport.wp.pl
http://extremalni.pl
http://www.furia.pl
http://www.odyssei.com
http://www.gorskiswiat.pl
http://www.norwegofil.pl

Uczestnicy:

Łukasz Paradowski i Michał Szefer – lat 22, studenci.

Michał w zeszłym roku na rowerze zwiedził Sztokholm i przejechał przez środkową Szwecję do Karlskrony. W zeszłym roku zwiedziliśmy rowerami także Karpacz oraz jego okolice (m.in. wjechaliśmy na Śnieżke 1602m ) wliczając w to wyjazd do Harrahova pod mamucią skocznie. Rowerami jeździmy już sporo czasu jednak poważną „cyklozą” zaraziliśmy się 2 lata temu i trwa to aż do dziś czego owocem jest właśnie wyprawa w tak odległe strony naszego kontynentu.

Trasa i termin wyprawy:
Start wyprawy ustaliliśmy na 22 czerwca kiedy to wyjedziemy z Warszawy samochodem lub pociągiem do Świnoujścia. Promem popłyniemy do Kopenhagi i od tego momentu będziemy przemierzali Europe rowerami z małym wspomaganiem promów ( cieśniny, transport na Lofoty etc. ).

Następnie ruszamy do Szwecji albo pociągiem ( Most Oresund ) do Malmo, albo promem z Helsingoru do Helsingborga. Potem na północ wzdłuż wybrzeża do Oslo, skąd skierujemy się przez Lillehamer i drogę Trolli do Trondheim. Kolejny ‘przystanek’ to Bodo z którego promem udamy się na Lofoty. Następnie odwiedzimy Narvik, a stamtąd już prosta droga na Nordkapp, który jest głównym celem naszego wyjazdu. Z przylądka jedziemy do Helsinek po drodze odwiedzając Świętego Mikołaja w Rovaniemi. Ze stolicy Finlandii przepłyniemy promem do Tallina, gdzie po zrobieniu bilansu sił i środków finansowych zdecydujemy czy jechać do Wilna przez Rygę. Naszą wyprawe zakończymy w pociągu z Wilna do Warszawy.

Ostateczna trasa może lekko się różnić od powyższej ponieważ bierzemy pod uwagę fakt iż po drodze mogą się pojawić inne ciekawe perspektywy, jak np. zdobycie najwyższego szczytu Norwegii i zarazem całej Skandynawii - Galdhopiggen (2469 m n.p.m.).

Przewidywany czas trwania wyprawy ok. 50 dni.

Cel:
Celem jest sama podróż, która umożliwi nam przebywanie w tych ostatnich chyba dziewiczych rejonach Europy, gdzie zwierząt jest więcej niż ludzi, a jednocześnie mamy nadzieję poznać historię Skandynawii i zobaczyć jak żyje się ludziom w tak nieprzyjaznych, ale jakże pięknych okolicznościach przyrody. Jako ciekawostkę dodam iż w czasie trwania całej wyprawy będziemy korzystali z nawigacji satelitarnej ( telefon MDA wyposażony w odbiornik GPS ), która będzie ładowana za pomocą ogniw słonecznych, dzięki temu będziemy także wysyłali informacje na bieżąco z przebiegu trasy.

Natomiast w krajach nadbałtyckich chcemy zwiedzić ich piękne stolice i porównać je z naszym krajem.

Podliczenie Odległości:
Kopenhaga - Helsingor 36km - prom - Helsingborg - Halmstad - Goteborg 232km
Goeteborg - Trollhattan - Mellerud - DalsEd - Oslo 340 km
Oslo - Lillehammer 170 km
Lillehammer - Eidsdalen (czyli po trollach) - Nesset – Trondheim 628 km
Trondheim - Bodo 854 km (opcja z promami, wiec moze sie okazac kosztowna, trzeba będzie zdecydować) lub 722 km
Bodo - Nordkapp 1027 km
Nordkapp - Rovaniemi - Helsinki 1503 km
Tallin - Ryga - Wilno 610 km
Razem ok 5500km

Oczywiście powyższe wyliczenie jest tylko orientacyjne, nie ustalamy sobie dziennego limitu kilometrów do przebycia. Pogoda może nam lekko pomieszać plany do tego dochodzi zróżnicowanie terenu. W górskim terenie jak wiadomo dużo trudniej pokonuje się kolejne kilometry niż na płaskich odcinkach.

"Jeżeli wyruszasz do Itaki, proś, aby twoja podróż była długa, obfita w przygody i nauki" - Konstandinos Kawafis "Itaka"

Komentarze  

 
0 #2 Gość 2010-08-04 18:54
kiedyś, Marek Kamiński powiedział, cel jest mniej ważny, ważne żebyś był w drodze, powodzniachłopa ki
Cytować
 
 
0 #1 Gość 2007-05-17 15:37
Może się spotkamy :-) Mam pytanie,z kąd macie jakieś dokładne mapy skandynawii?Od kilku miesiący rozglądam się za jakimś porządnym atlasem ale nic niema.Planowaliście trase w oparciu o jaką mapę ?
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Wypoczynek w Norwegii

Telefon z Norwegii

Hotele w Norwegii

Znajdz na trivago Hotele w Oslo
Polecamy:  Norwegia oficjalny przewodnik