Norwegia - Portal miłośników Norwegii
Start arrow Relacje z wypraw arrow Na rowerze arrow Rowerowa próba sił arrow arrow arrow
Start
Norwegia
Wiadomości
Turystyka
Relacje z wypraw
Fotografie
Artykuły
Webkamery
Praca
Broszury
Mapy
Napisz do nas
Księga Gości
Radio
Forum
Mapa serwisu
 
Webkamery

Gruvedalen Oprac. Svein Nordahl.
Svalbard



 
Artykuły
Polska w prasie norweskiej z lat 1914-21
Sprawa odradzającej się Polski nie była szeroko omawiana w norweskiej prasie w latach 1914-21. Ci...
Polacy w Norwegii
Polska i Polacy od dawna funkcjonowali w świadomości Norwegów. Powstania XIX w. wzbudziły w Norw...
Zima w Szwecji: Vasaloppet, kozik i koni...
Słynny Szwedzki Vasaloppet - Bieg Wazów rozgrywany jest od 1922 r.na trasie Sälen-Mora, na d...
Sercem w dwóch krajach
Nakładem wydawnictwa Lockert Forlag ma się ukazać jedyna w swoim rodzaju książka „Med hje...
Norweskie podróże kulinarne
Potomkowie wikingów od lat przodują na świecie w ilości zjadanych śledzi, lodów i twardych ser...
Najczęściej wyszukiwane
alesund bergen fiordy konrad konieczny lofoty norwegia norweskie impresje oslo oslo weekend festiw podróż pogoda polska praca rower rowerem przez norwe samochodem norwe stavanger trondheim wyjazd
Rowerowa próba sił
03.07.2008.
Zmieniony ( 05.07.2008. )
 
Średnia ocena użytkownika    (0 głos)
Opinie 4181    
Ulubione 166



Robert Koziarski był w tym roku jedynym Polakiem uczestniczącym w wyścigu Styrkeproven.
Robert Koziarski był w tym roku jedynym Polakiem uczestniczącym w wyścigu Styrkeproven.
Wywiad z Robertem Koziarskim, uczestnikiem tegorocznego wyścigu rowerowego Styrkeproven.

Wchodząc do mieszkania od razu zwróciłem uwagę na kask rowerowy leżący przy wejściu. Ile dni w tygodniu spędzasz na rowerze?
Jeżdżę praktycznie codziennie. W tygodniu unikam w ten sposób nieprzyjemności dojazdu do pracy samochodem czy środkami komunikacji miejskiej, a w weekend jeżdżę w lasy i góry wokół Oslo, gdzie na co dzień mieszkam.

Przez cały rok, nawet zimą?
Pora roku nie ma znaczenia. Zimą wystarczy założyć opony z kolcami i jeździ się równie wygodnie jak latem.

Czy to właśnie podczas takiej zimowej eskapady zrodził się pomysł wzięcia udziału w Strykeproven?
O wyścigu powiedział mi norweski kolega, który sam brał w nim udział kilka lat temu. Pomysł od razu mnie zaintrygował, choć początkowo zastanawiałem się czy dam radę, bo dystans 540 km przemawia do wyobraźni, szczególnie, jeśli zna się norweskie warunki terenowe.

Styrkeprøven to ekstremalny wyścig rowerowy na trasie Trondheim Oslo liczącej 540 km. Po raz pierwszy zorganizowany został w 1967 i od tej pory przeprowadzany jest co roku, stając się najważniejszą imprezą tego typu w Norwegii.
Rajd gromadzi zarówno ekipy zawodowe jak i rowerowych entuzjastów. W tym roku wzięło w nim udział ponad 5000 uczestników.
Rekordowy czas przejazdu został ustanowiony w 2005 roku przez zespół SK Rye, i wynosi 13 godzin, 28 minut i 48 sekund, co daje średnią prędkość na poziomie 40,1 km/h.

Robert Koziarski, inżynier pochodzący ze Szczecina, obecnie mieszkający w Norwegii, z zamiłowania rowerzysta i fotograf, inicjator Sekcji Fotograficznej przy Dyskusyjnym Klubie Polaków w Norwegii.

No właśnie, Norwegia to przecież najbardziej górzysty kraj w Europie.
Suma przewyższeń na całej trasie od Trondheim do Oslo wynosi ponad 3600 metrów. Pomyślałem jednak, że warto się sprawdzić.

Brałeś już wcześniej udział w podobnych wyścigach?
Nie, w wyścigach nie, ale dużo jeździłem samodzielnie na długich dystansach. W 2001 w jeden dzień przejechałem 370 km na trasie Szczecin-Berlina-Szczecin, w 2004 w 4 dni pokonałem dystans 900 km Szczecin-Hamburg-Szczecin, a w 2007 podjąłem próbę jazdy non-stop z Polski do Norwegii, ale fatalna pogoda pokrzyżowała mi plany.

Zdobyłeś już zatem spore doświadczenie. Czy poza Tobą w tegorocznym wyścigu brali jeszcze jacyś zawodnicy z Polski?
W tym roku byłem jedynym Polakiem. W Internecie natrafiłem jednak na kilka polskich wątków z ubiegłych lat, w tym relację Ewy Jureckiej na Norwegofil.pl oraz tekst Wiesława Rusaka, który w 2001 uczestniczył w wyścigu jako pierwszy Polak. Zainspirowany tym pomysłem stworzył później podobny wyścig dookoła Zalewu Szczecińskiego.

Pokonanie tak trudnej trasy wymaga treningu. Jak długo przygotowywałeś się do wyścigu?
Stryrkeproven jest najdłuższym jednoetapowym wyścigiem rowerowym na świecie, wymaga zatem szczególnego treningu.
Ja przygotowywałem się według programu opracowanego specjalnie przez organizatorów Stryrkeproven. Zacząłem na początku kwietnia i przez dwa i pół miesiąca trenowałem praktycznie każdego dnia do samego wyścigu. Treningi zaczęły się od 20 kilometrów dziennie, wydłużając się stopniowo do 50, 70 km, aż na początku czerwca w ramach weekendowego treningu przejechałem ze wspomnianym kolegą 215 km.

Taki trening wymaga żelaznej dyscypliny. Czy mimo to podczas samego wyścigu miałeś jakieś kryzysy?
Kryzys psychiczny przyszedł za Dombas, kiedy nie mogłem złapać nikogo do wspólnej jazdy. W pojedynkę jest trudniej z dwóch względów, trzeba samodzielnie pokonywać opór powietrza, a zarazem traci się rytm, jaki nadaje grupa.
Kryzys fizyczny naszedł od niespodziewanej strony po około 400 km. Od opierania się o kierownicę stopniowo zaczął narastać ból w prawym barku. W końcu stał się na tyle nieznośny, że dwukrotnie musiałem przerwać jazdę, choć wcale nie czułem zmęczenia w nogach.

ImageCzas zadać najważniejsze pytanie. Czy z tej próby sił wyszedłeś zwycięsko? (Styrkeproven to w tłumaczeniu „próba sił” przyp. red.)
Uważam, że każdy, kto ukończył ten wyścig może czuć się zwycięzcą i mnie szczęśliwie udało się znaleźć w tym gronie.
Plan minimum zakładał ukończenie wyścigu i to udało mi się zrealizować. W planie maksimum chciałem pokonać cały dystans w 22 godziny. Ostatecznie dojechałem na metę po 29 godzinach, licząc w tym przerwy na posiłki i odpoczynek. Efektywnie sama jazda zajęła mi niecałe 21 godzin.

Tego typu wyścig to nie tylko sprawdzian siły, ale także charakteru. Czy Styrkeproven zmieniło coś w Twoim życiu?
Po takiej próbie sił z pewnością czuje się wewnętrznie mocniejszy.

Jakie są Twoje najbliższe plany?
Wkrótce jadę do Polski, oczywiście na rowerze. Chcę ponownie podjąć próbę pokonania trasy z Oslo do Szczecina.

Życzę żeby pogoda tym razem nie pokrzyżowała planów.
Dziękuję.

Rozmawiał Konrad Konieczny
 

Norwegofil




Opublikowane w : , Wyprawy rowerowe
Cytat na stronie Preferowane Drukuj Wyślij do znajomych Artykuły powiązane

Komentarze użytkowników (8) RSS feed komentarz
Wystawiony przez Robert Koziarski, z 17-02-2009 15:01, IP 83.109.62.128, Gość
1. Styrkeproven 2009- znowu...
No mowilem ze w tym roku nie wystartuje bo nie mam czasu. Ale natura silniejsza i wzywa. Wiec juz sie zapisalem na Styrkeproven 2009. Ale tym razem wybralem krotrza trase "Den Lille Styrkeproven". Ale za to w grupie "Ekspress"  
 
Startuje z Lilerhammer 20.06.09 o godzinie 11.44 
 
Pozdrawiam  
Robert Koziarski 
+47 902 86 922
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...

Wystawiony przez Robson, z 26-12-2008 15:43, IP 62.16.145.170, Gość
2. Brawo!!
Tylko podziwiać! Wiem coś o tym gdyż jestem byłym kolarzem. Teraz jeżdżę na rowerze dla przyjemności. W tym roku z grupą przyjaciół z P-nia zaliczyliśmy Karpaty w Rumunii. A od początku grudnia przebywam w Norwegii. Do zobaczenia gdzieś na trasie. Pozdrawiam
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...

Wystawiony przez edzio, z 16-11-2008 12:19, IP 93.105.226.4, Gość
3. zaproszenie na Vatternrunden
Szczere gratulacje za jednoetapowy dystans, to na prawdę wielki wyczyn. Wiem coś o tym, gdyż w 2006 roku uczestniczyłem w wyścigu dookoła jeziora Vattern w Szwecji. Wprawdzie to "tylko" 300 km na jeden raz, ale wysiłek duży. szczegóły: www.vatternrundan.se, wyścig odbywa się corocznie w czerwcu, pozdrawiam, AG
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...

Wystawiony przez Michał, z 07-08-2008 20:14, IP 91.94.181.90, Gość
4. respekt!
540 ? tyle miała nasza ostatnia wyprawa przez norweskie góry, ale w ciągu 10 dni ;) 
Wprawdzie chodziło w niej o coś zupełnie innego, ale taki dystans faktycznie robi wrażenie. 
 
Szacun dla Roberta!
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...

Wystawiony przez marcin, z 21-07-2008 01:03, IP 89.8.5.180, Gość
5. szacunek i gratulacje!
Pozdrawiam wszystkich miłośników takich wypraw rowerowych. 
Sam też trenuję więc wiem że to sama przyjemność!
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...

Więcej komentarzy...

Dodaj swój komentarz



mXcomment 1.0.9 © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
Najnowsze relacje
Rowerem od Bałtyku po fiordy
Robert Koziarski był w tym roku jedynym Polakiem uczestniczącym w wyścigu Styrkeproven.Rowerowa próba sił
Yamahą YZF R1 przez Skandynawię
Na rowerze przez Norwegię
Bajki o Norwegii część druga
Sonda
Na 2 tyg. wyjazd do Norwegii moge wydac
 
Dołącz do nas
Broszury informacyjne
Polecamy:

Polish Language for foreigners
Kursy języka polskiego

Studio wokalne 


© 2010 Norwegia - Portal miłośników Norwegii

[ Notka prawna ] [ O nas ] [ Współpraca ] [ Norwegia na rowerze ]
Copyright 2005-2008 Norwegia

Strony zaprzyjaźnione