Polska afera wokół bajki Teletubisie została zauważona przez norweskie media. Wypowiedź rzeczniczki praw dziecka Ewy Sowińskiej o rzekomym promowaniu postaw gejowskich ostro skrytykował Reidar Hjermann, jej norweski odpowiednik.
Ewa Sowińska, polski rzecznik praw dziecka, powiedziała kilka dni temu w wywiadzie dla "Wprost", że spotkała się z opinią, że ten popularny program dla najmłodszych promuje homoseksualizm. Później rzecznik tłumaczyła, że nie sądzi, by bajka "Teletubisie" mogła być szkodliwa dla dzieci, przyznała jednak, że zleciła, by psychologowie z jej biura zajęli się tą sprawą.
Norweski rzecznik nie kryje irytacji sugestiami Ewy Sowińskiej.
- Nie ma najmniejszego znaczenia, czy postać tego teletubisia jest gejem, czy nie. Można powiedzieć - to jest prywatna sprawa Tinky'ego Winky'ego - twierdzi rzecznik.
- Jest nie do pomyślenia, by rzecznik praw dziecka zajmował się takimi sprawami i trwonił na to pieniądze. Homofobia Ewy Sowińskiej musi się spotkać ze zdecydowaną reakcją europejskich rzeczników praw dziecka - oświadczył Reidar Hjermann i zapowiedział wspólną akcję rzeczników praw dziecka państw Unii Europejskiej, którzy zażądają od Sowińskiej wyjaśnień w sprawie teletubisów.
Artykuł i reportaż na ten temat opublikowała stacja NRK pod adresem
http://www.nrk.no/nyheter/innenriks/1.2560416







Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.