Norweska policja złapała młodego Norwega, który zamieścił w internecie zapis filmowy swojej szaleńczej jazdy samochodem. Film pokazywał, jak rozpędza się swoją skodą do 240 km/h na szosie niedaleko Oslo.
20-latek umieścił materiał zatytułowany „Jeżdżenie w Norwegii” w połowie listopada na stronie YouTube.com. Policja długo szukała autora, aż po kilku miesiącach śledztwa udało się go odnaleźć po śladach jakie pozostawił w sieci.
Za wykroczenie tego rodzaju mężczyzna będzie musiał zapłacić mandat wysokości 8,5 tys. koron. Według norweskich przepisów, po tamtejszych drogach można maksymalnie jechać z prędkością 90 km/h, ale na większości szos ograniczenia są bardziej restrykcyjne.
20-latek umieścił materiał zatytułowany „Jeżdżenie w Norwegii” w połowie listopada na stronie YouTube.com. Policja długo szukała autora, aż po kilku miesiącach śledztwa udało się go odnaleźć po śladach jakie pozostawił w sieci.
Za wykroczenie tego rodzaju mężczyzna będzie musiał zapłacić mandat wysokości 8,5 tys. koron. Według norweskich przepisów, po tamtejszych drogach można maksymalnie jechać z prędkością 90 km/h, ale na większości szos ograniczenia są bardziej restrykcyjne.







Komentarze
Ojciec mojej norweskiej dziewczyny niejaki Trond z miasta Tonsberg nie szalał może jak ów chłopak z Oslo zato regularnie łamał przepisy drogowe i permanentnie jeździł pod wpływem alkoholu. Jak przyjdzie co do czego to jednak jak wariaci jeżdzą Szwedzi a po spożyciu alkoholu Polacy...
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.