W sobotę, 8 listopada, w Drammen (40 km na płd-zach od Oslo) pożar strawił trzypiętrowy drewniany budynek zamieszkiwany przez Polaków pracujących w Norwegii.
Siedem osób zginęło na miejscu, dwie kolejne w krytycznym stanie odwieziono do szpitala. Mimo, że w budynku zameldowane były cztery osoby, szacuje się że zamieszkiwało w nim około trzydziestu Polaków. Nie ustalono jednak, ile z nich przebywało w budynku w chwili pożaru.
Trwają poszukiwania kilku osób uważanych dotychczas za zaginione. To najtragiczniejszy pożar w Norwegii od ponad dwudziestu lat. Jego przyczyny nie są jeszcze znane.
KM
Siedem osób zginęło na miejscu, dwie kolejne w krytycznym stanie odwieziono do szpitala. Mimo, że w budynku zameldowane były cztery osoby, szacuje się że zamieszkiwało w nim około trzydziestu Polaków. Nie ustalono jednak, ile z nich przebywało w budynku w chwili pożaru.
Trwają poszukiwania kilku osób uważanych dotychczas za zaginione. To najtragiczniejszy pożar w Norwegii od ponad dwudziestu lat. Jego przyczyny nie są jeszcze znane.
KM






