Norweski black metal Fot. Konrad Konieczny

Norweski black metal

Oceń ten artykuł
(7 głosów)

Za umowną datę narodzin norweskiego black metalu można przyjąć rok 1984. Wtedy to założony przez Euronymousa powstał zespół Mayhem. Pierwotny skład grupy wyglądał następująco: Manheim (Kjetil Manheim), Necrobutcher (Jorn Stubberud) oraz Euronymous (Oystein Aarseth). Muzycy zafascynowani byli dokonaniami takich kapel jak Venom, Bathory, Celtic Frost. Zresztą właśnie od tytułu utworu Venom (Mayhem with Merkury) zespół zaczerpnął swoją nazwę.

Kilka lat później (w tym czasie Mayhem nagrał kilka demówek oraz Deathcrush – album uważany za oficjalny debiut grupy), po licznych zawirowaniach w składzie, do zespołu dołącza Dead (Per Yngve Ohlin). Ekscentryczna osobowość, muzyk przed koncertami zakopywał swoje ubrania w ziemi, zamykał się na długie godziny w kostnicy oraz wdychał z woreczka zapach zgnilizny, wszystko to po to, aby samemu przesiąknąć fetorem rozkładu. 8 lutego 1991 roku w małym domku położonym w lesie, niedaleko miasteczka Krakstad Dead odbiera sobie życie. Odurzony oparami nafty za pomocą bagnetu podcina sobie żyły. Dzieła dopełnia strzał w głowę ze strzelby myśliwskiej. Ciało muzyka jako pierwszy odnajduje Euronymouser. Udaje się on do najbliższego sklepu, w którym kupuje aparat fotograficzny a następnie wykonuje serię zdjęć zmasakrowanym zwłoką Dead’a. Zdjęcia te znajdą się na okładce bootlegu Dawn of the Black Haerts. Zanim policja została powiadomiona o tym zdarzeniu muzycy Mayhem zdążyli wykonać jeszcze z fragmentów kości trupa wisiorki.

Niedługo po tych wydarzeniach (na przełomie 1990/1991 roku) muzycy (już bez Necrobutchera) przenieśli się do Oslo. Tam Oystein Aarseth otwiera sklep muzyczny - Helvete (piekło). Ściany tego miejsca przyozdobione były odwróconymi krzyżami i sprofanowanymi figurkami katolickich świętych. Wszystko to tworzyło ponury, demoniczny obraz. Swoją siedzibę miała tam założona również przez Euronymousa antychrześcijańska organizacja Black Circle. Stowarzyszenie to dzieliło się na dwie części - Inner Circle stanowiło 12 osób, byli to m.in. muzycy Mayhem, Burzom, Darkthrone, Immortal, Faust i Samoth z Emperor. Druga część nazywała się The Outher Circle i stanowili ją fani wyżej wymienionych zespołów.

W tym miejscu należy się zatrzymać i poświęcić nieco uwagi Chrystianowi Vikernesowi znanemu szerzej jako Varg (wilk) i jego solowemu projektowi – Burzum (ciemność).
Muzyk, pasjonat twórczości J. R. R. Tolkiena w 1990 roku założył jednoosobowy zespół nazwany właśnie Burzum. Rok później Varg nagrał instrumentalne demo oraz podpisał kontrakt z wytwórnią Deathlike Silence Productions, której właścicielem był Euronymouser. Pod szyldem tego wydawnictwa ukazał się debiutancki krążek Burzum zatytułowany po prostu „Burzum”. Cały materiał znajdujący się na płycie został skomponowany i nagrany przez Varga, wyjątek stanowił tylko kawałek „Dungeons of Darkness”, którego współautorem był Euronymouser. Niedługo potem do jednoosobowego Burzum dołączył gitarzysta Emperor – Samoth. W tym składzie został nagrany kolejny album – „Aske” (popiół). Okładka krążka przedstawiała jedno z „dzieł” jakich Varg dokonał w czasie swojej działalności w Black Circle – spalony kościół w Fantoft.

Wracając do samego Black Circle. Organizacja wypowiedziała wojnę wtórnej (ich zdaniem) death metalowej scenie i kapelom z nią związanym. Wielu muzyków zaczęło otrzymywać listy z pogróżkami, a podczas trasy koncertowej Deicide i Paradise Lost po Norwegii autobus z muzykami został zaatakowany przez członków The Outher Circle. Kolejny incydent związany był z wokalistą grupy Therion. 16 – letnia Suuvi Prurunen za namową Varga Vikernesa podłożyła ogień pod drzwi domu muzyka. Wkrótce po tym wydarzeniu dziewczyna znalazła się w szpitalu psychiatrycznym.

W czasie krótkiej działalności Black Circle za sprawą tej organizacji w Norwegii spłonęło trzynaście kościołów. Kresem istnienia stowarzyszenia stała się śmierć jego inicjatora Euronymousera.
10.08.1983 Varg wraz ze Snorre’m pożyczonym od matki Vikernesa samochodem pojechali do domu lidera Mayhem w Oslo. Varg wpadł do domu Euro i po krótkiej szamotaninie z nim wyciągnął z buta nóż i zadał nim szesnaście pchnięć na korpus i osiem na głowę i kark muzyka Mayhem. Motywem zbrodni była sprzeczka między muzykami o pieniądze. Varg dał Euronymouserowi pieniądze na wydanie płyty, on jednak krążka nie wydał, jak również nie zwrócił pieniędzy właścicielowi. Kolejnym powodem morderstwa był fakt odbicia dziewczyny Varga przez Euro. Ostatnią i chyba najmniej istotną przyczyną była różnica w poglądach muzyków. Chrystian Vikernes był nazistą, a zamordowany – zdeklarowanym komunistą.
Ponieważ na miejscu zbrodni zabójcy pozostawili mnóstwo odcisków palców, policja szybko odnalazła sprawców. Varg został skazany na 21 lat pozbawienia wolności, bez możliwości wcześniejszego zwolnienia (jest to najwyższa kara, jaką przewiduje norweskie prawo za morderstwo). Snorre natomiast skazany został na 8 lat więzienia.
Wkrótce po aresztowaniu w Norwegii znowu zapłonęły kościoły, tym razem palili je fani Burzum, domagając się w ten sposób wypuszczenia swojego idola. W trzy noce po zamknięciu Varga spłonęło ich pięć. Wszystkie te zdarzenia doprowadziły do podziału sceny na fanów Mayhem i Burzum.

Mariusz "Consus" Kabała
Rock Magazyn

Czytany 6526 razy

Artykuły powiązane

  • Made in Norway

    Jeśli zapytać przeciętnego Europejczyka, z czym kojarzy mu się Norwegia, pierwszą odpowiedzią będą zapewne fiordy. Ale zaraz potem powie: narty.

  • Festiwale
    W Norwegii odbywa się ponad 200 festiwali różnego formatu poświęconych każdemu rodzajowi muzyki, od muzyki kameralnej, poprzez pop do muzyki metalowej.
  • Słowiańscy wikingowie
    Śledząc postępy archeologii można dojść do wniosku, że ludy zamieszkujące na północ od Półwyspu Jutlandzkiego, były od wieków związane z naszą kulturą.
  • Muzyka rockowa i pop
    Na czele norweskiej muzyki pop stoją takie zespoły i wykonawcy, jak Röyksopp, Turbonegro, Kings of Convenience, Sissel, Madrugada oraz Jaga Jazzist.
  • Muzyka folkowa i ludowa

    W odróżnieniu od wielu innych krajów Europy, Norwegia szczyci się nieprzerwaną tradycją muzyki ludowej.
Skomentuj