Igrzyska czas zacząć! Turyn 2006

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Znicz olimpijski znalazł się już prawie u kresu swojej drogi. Jednak koniec wędrówki pochodni daje początek ogromnemu sportowemu widowisku, symbolicznie rozpoczyna XX Zimowe Igrzyska Olimpijskie, które w tym roku odbędą się w Turynie. Włoskie miasto musiało pokonać pięciu rywali (m.in. Zakopane), żeby Międzynarodowy Komitet Olimpijski przyznał mu prawo do zorganizowania tej prestiżowej imprezy.

W tym roku chęć udziału w Igrzyskach zgłosiło 85 ekip, wystawiając łącznie 2.500 sportowców, z czego 74 to Norwegowie. Najmniejsza reprezentacja, a właściwie reprezentant wyruszył do Włoch z San Marino, to 18-letni Marino Cardelli, alpejczyk. Zawodnicy będą mogli zmierzyć się w 15. dyscyplinach (m.in. kombinacja norweska, skoki narciarskie, narciarstwo alpejskie, biathlon), podzielonych na 84. konkurencje.

Ole Einar Bjoerndalen Fot. www.torino2006blog.comNorwegowie są jednymi z głownych faworytów medalowej rywalizacji. Jak zapowiedział przewodniczący norweskiego komitetu olimpijskiego Halvor Lea: "Naszym celem jest zdobycie co najmniej 25. medali olimpijskich i wygranie klasyfikacji medalowej. Chcemy powtórzyć historyczny dla nas wynik, który zanotowaliśmy 4 lata temu w Salt Lake City". Co prawda prognozy amerykańskiego czasopisma "Sports Ilustrated" zapowiadając pierwsze miejsce dla Niemców, którym wróżą 41 medali, w tym 17 złotych, a Norwegom "dopiero" 2 miejsce z 15 złotymi krążkami mogą nieco studzić ich entuzjazm.

Biorąc jednak pod uwagę wikińską zaciętość i ducha rywalizacji, właściwie nie trzeba się obawiać o medalowy dorobek Norwegów. Tym bardziej, że biegaczka alpejska Mari Bjoergen, alpejczycy Kjetil Andre Aamodt i Lasse Kjus, skoczek narciarski Roar Ljoekelsoey są niemal pewnymi "medalowymi" faworytami. Jeśli w ogóle można mówić o pewnych wynikach w sporcie, na co najlepszym przykładem jest podwójne zwycięztwo w Salt Lake City w 2002 roku Szwajcara Simmona Ammana. Bądź co bądź największe nadzieje Norwegowie wiążą z biathlonistą Ole Einarem Bjoerdalem, który swoją szansę na pobicie kolejnego, medalowego rekordu upatruje w starcie w sztafecie biegaczy 4x10 km.

Norwegowie mogą wrócić do kraju z rekordową ilością medali, natomiast na pewno ich honoraria nie będą rekordowe. Nie przewiduje się nagród państwowych dla olimpijczyków z Norwegii. Tę decyzję uzasadnia się następująco: "Państwo zapewnia sportowcom optymalne warunki przygotowań. O resztę muszą zatroszcyć się sami m.in podpisując kontrakty reklamowe".

Zdziwienie może wzubudzić fakt, że reprezentanci Norwegii będą prezentować się w nieco różniących się od siebie strojach. Kaptury ubrań spotowców obszyte były futrem szopów, co spowodowało zdecydowany sprzeciw obrońców praw zwierząt, którzy interweniowali w tej sprawie w Norweskiej Federacji Sportu. Władze związku pozostawiły sportowcom możliwość rezygnacji z futer.

Chyba dla każdego kibica Igrzyska Olimpijskie dostarczają sporej dawki adrenaliny. Nie pozostaje nam nic innego, jak zaciskać kciuki i cóż...

HEIA NORGE!
HEIA POLEN!

Czytany 4833 razy
Skomentuj