Turystyka wędkarska jest w Norwegii bardzo popularna. Turyści chętnie łowią ryby w norweskich rzekach po czym wyworzą je z kraju w zamrażarkach swoich wozów kempingowych. W rezultacie łowiska są coraz bardziej przetrzebione. Norweski rząd postanowił temu przeciwdziałać.
Po długiej debacie parlamentarnej Norwegia ograniczyła prawa turystów do wywozu złowionych ryb.
Oyvind Hafsoe ze służb celnych powiedział:
- Na mocy nowych przepisów zagraniczny turysta może wywieźć nie więcej niż 15 kilogramów filetów ryb.
O przestrzeganie przepisów dbają służby celne. Samochody są sprawdzane a nadmiar ryb konfiskowany. Limit 15 kilogramów wydaje się spory, ale odwiedzający kraj przewożą po 70 a nawet 150 kilogramów ryb. Najwięcej jest turystów z Niemiec i Luksemburga. Przyjeżdżają na wakacje i urządzają wielkie wędkowanie, jak twierdzą norwescy eksperci, ze szkodą dla tamtejszej populacji ryb, która co roku się zmniejsza.
Już po wprowadzeniu przepisów w przyczepie jednego z samochodów służby celne znalazły ponad 70 kilogramów ryb. To znacznie więcej niż dopuszczają nowe limity. Luksemburski turysta, który stracił w ten sposób część swojej zdobyczy nie ukrywał złości.
- Już nigdy nie wrócę do Norwegii to piękny kraj, ale po tym co mnie dzisiaj spotkało już nie wrócę. – mówi.
Nowe przepisy obowiązują od początku lipca.
Źródło: Agrobiznes
Zdaniem Norwegofila
Nowe przepisy nie uderzają w zwykłych wędkarzy, którzy większość złowionych w trakcie wyjazdu ryb zjadają na miejscu. Ograniczą natomiast półhurtowy wywóz, który do tej pory odbywał się poza wszelką kontrolą.
Konrad Konieczny

