Skradzine w 2004 r. obrazy "Krzyk" i "Madonna" zostały niedawno odnalezione przez norweską policję. Niestety obydwa z nich uległy uszkodzeniom, których według najnowszych informacji nie uda się do końca naprawić. Jak podano na konferencji prace koncerwatorskie potrwają co najmniej rok.
Na powierzchni "Krzyku", uważanego za najczęściej reprodukowany obraz na świecie, woda, która przeniknęła do wnętrza tektury, na której został namalowany, zostawiła duże, niedające się usunąć plamy. Obraz stracił też w kilku miejscach barwy.
Drugim obrazem jest portret Dagny Juel, w której się nieszczęśliwie kochał i która wyszła za mąż za Stanisława Przybyszewskiego (1868-1927). Portret jest pocięty w kilku miejscach przez szkło, podobnie jak "Krzyk". Uszkodzenia powstały, gdy złodzieje wynosząc obrazy z budynku muzealnego, wyrywali je z ram tłukąc chroniące je szkło.
Jak powiedziała dyrektor Muzeum Narodowego w Oslo, Ingebjorg Ydstie, konserwatorzy zrobią wszystko, by dokonać naprawy obu dzieł. Jednak trzeba się liczyć z tym, że już nigdy nie przywróci się im pierwotnego stanu. Zabiegi konserwatorskie potrwają co najmniej rok.

